W sali przedszkolnej emocje potrafią zmieniać się bardzo szybko. Jeszcze chwilę temu ktoś śmiał się do rozpuku, bo udało się zbudować „najwyższą wieżę na świecie”. Minutę później pojawiają się łzy, bo coś się przewróciło, ktoś nie chciał się zamienić albo zabawa potoczyła się inaczej, niż dziecko sobie wyobrażało.
Dla dorosłego może to być drobiazg. Dla dziecka to prawdziwe przeżycie.
I właśnie dlatego rozwój emocjonalny nie dzieje się „przy okazji”. To jedna z najważniejszych rzeczy, których dzieci uczą się w przedszkolu i młodszych klasach szkoły podstawowej.
Nie chodzi przecież o to, żeby dzieci nigdy się nie złościły albo nie przeżywały smutku. To niemożliwe. Chodzi o coś znacznie ważniejszego. Aby stopniowo uczyły się rozpoznawać własne emocje, rozumieć je i bezpiecznie sobie z nimi radzić.
Materiały powiązane z tematem emocji
Jeśli pracujecie z dziećmi wokół emocji, możecie połączyć ten artykuł z materiałami edukacyjnymi Edulino przygotowanymi wokół historii robota Edwarda.
🎥 Film edukacyjny
Odcinek 2 - Kapitan Mike i mechaniczne serce Edwarda. Część 1
🎥 Film edukacyjny
Odcinek 2 - Kapitan Mike i mechaniczne serce Edwarda. Część 2
📄 Scenariusz zajęć i karty pracy
Pomagamy Edwardowi odzyskać emocje
1. Dziecko najpierw czuje, dopiero później rozumie
Dorośli często oczekują od dzieci reakcji, które są po prostu jeszcze bardzo trudne rozwojowo.
„Uspokój się.”
„Nie przesadzaj.”
„To nic takiego.”

Problem polega na tym, że dla dziecka to naprawdę może być coś dużego. Małe dzieci bardzo często najpierw czują emocję całym ciałem, a dopiero później zaczynają rozumieć, co właściwie się wydarzyło.
Złość może pojawić się jako napięcie. Smutek jako ciężar albo potrzeba wycofania się. Strach jako niepokój i napięcie w brzuchu.
Dlatego pierwszym krokiem nie jest szybkie rozwiązanie problemu. Najpierw warto pomóc dziecku nazwać to, co właśnie przeżywa.
Zamiast:
„Nie płacz już.”
spróbujmy powiedzieć:
„Widzę, że zrobiło ci się bardzo przykro. To było dla ciebie ważne.”
Albo:
„Chyba jesteś teraz zdenerwowany. Chcesz mi powiedzieć, co się stało?”
Takie zdania pomagają dziecku zrozumieć coś bardzo ważnego: „To, co czuję, ma nazwę. Nie jestem z tym sam.”
I choć brzmi to prosto, właśnie od takich małych rozmów zaczyna się budowanie odporności emocjonalnej.
2. Nie każda złość jest „niegrzecznym zachowaniem”
W pracy z dziećmi bardzo łatwo pomylić emocję z zachowaniem. Dziecko może krzyknąć, tupnąć albo wycofać się z zabawy. To nie zawsze oznacza brak zasad czy „złe zachowanie”.
Czasem oznacza po prostu:
„Nie wiem jeszcze, jak sobie z tym poradzić.”
Szczególnie w wieku przedszkolnym dzieci dopiero uczą się czekania na swoją kolej, radzenia sobie z porażką, wyrażania frustracji, proszenia o pomoc i regulowania napięcia.
To naprawdę trudne umiejętności. Zwłaszcza kiedy w grupie dzieje się dużo, emocje szybko się zmieniają, a dziecko samo jeszcze nie rozumie, co właściwie czuje.
Dlatego czasem zamiast pytać:
„Dlaczego tak się zachowujesz?”
warto spróbować czegoś innego:
„Widzę, że jest ci teraz trudno. Co mogłoby ci pomóc?”
To niewielka zmiana, ale bardzo często otwiera zupełnie inną rozmowę i pokazuje dziecku coś ważnego, trudna emocja nie oznacza, że jest ze mną coś nie tak.
3. Emocji najlepiej uczyć wtedy, kiedy dziecko może je zobaczyć i przeżyć
Rozmowa o emocjach nie musi oznaczać siedzenia w kole i poznawania trudnych definicji. Dzieci najskuteczniej uczą się wtedy, kiedy mogą coś zobaczyć, przeżyć albo odegrać. To właśnie dlatego tak dobrze działają proste aktywności, które bardziej przypominają naturalną zabawę niż „lekcję o emocjach”.
Zabawy ruchowe
„Taniec emocji”
Nauczyciel puszcza muzykę i zaprasza dzieci do ruchu.

Jak porusza się radość? Jak chodzi ktoś bardzo smutny? Jak wygląda złość albo strach?
Dzieci bardzo szybko zaczynają zauważać, że emocje widać nie tylko na twarzy. Widać je również w ruchu i postawie ciała. To dobry moment, żeby zapytać:
„Po czym poznaliśmy, że to był smutek?”
„Jak wyglądała radość?”
Zabawy w rozmowę

„Poczta dobrych słów”
Dzieci losują koleżankę albo kolegę i mówią mu coś miłego.
Czasem wystarczy jedno zdanie:
„Lubię się z tobą bawić.”
„Pomogłeś mi dziś.”
„Fajnie, że jesteś.”
Brzmi prosto, ale właśnie takie momenty pomagają budować poczucie bezpieczeństwa i dobre relacje w grupie.
Zabawy pomagające zauważyć natężenie emocji
„Termometr uczuć”
Dzieci pokazują rękami, jak silna jest emocja. Nisko przy podłodze oznacza niewielką emocję, a wysoko nad głową bardzo dużą.
Ćwiczenie te pomaga zauważyć coś ważnego. Emocje mogą mieć różną siłę i mogą się zmieniać.
4. Emocje łatwiej zrozumieć przez historię
Dzieci bardzo często chętniej rozmawiają o uczuciach wtedy, kiedy emocja dotyczy bohatera, a nie ich samych.
Łatwiej powiedzieć:
„Robot Edward był chyba smutny”
niż:
„Ja czuję smutek.”
Właśnie dlatego historie i bohaterowie bywają tak pomocni w pracy z dziećmi.
W serii Kapitan Mike i Przyjaciele dzieci razem z bohaterami stopniowo uczą się rozpoznawania emocji. W odcinku Kapitan Mike i mechaniczne serce Edwarda poznajemy robota Edwarda, który po awarii utracił swoje uczucia.

Edward nie wie już, czym jest radość, zaskoczenie, wstręt, złość, strach czy smutek. Nie potrafi rozpoznać emocji ani u siebie, ani u innych. Jego twarz pozostaje neutralna. Nie widać emocji. Jakby coś ważnego zniknęło z jego mechanicznego serca.
Razem z Kapitanem Mike dzieci pomagają Edwardowi stopniowo odzyskiwać emocje i na nowo je rozpoznawać.
To jednak dopiero początek rozmowy.
Najważniejsze dzieje się później. Podczas wspólnych pytań, podczas zabawy i w codziennych sytuacjach w grupie. Bo emocji nie uczymy podczas jednej rozmowy. Uczymy ich każdego dnia.
5. Czasem dzieci potrzebują też miejsca na wyciszenie
Wspieranie emocji nie oznacza, że grupa zawsze będzie spokojna i harmonijna.
Dzieci bywają zmęczone, przebodźcowane albo po prostu mają trudniejszy dzień. Czasem pokłóciły się z kolegą. Czasem coś się nie udało. Czasem emocji jest po prostu za dużo.
I to jest w porządku.
Coraz więcej nauczycieli odchodzi dziś od myślenia:
„Idź się uspokoić.”
na rzecz podejścia:
„Pomogę ci wrócić do równowagi.”
Dlatego w wielu salach pojawiają się spokojne przestrzenie pomagające dzieciom regulować emocje. Nie chodzi tutaj o „karnego jeżyka” czy izolowanie dziecka od grupy. Raczej o miejsce, które daje sygnał:
„Możesz chwilę odpocząć. Kiedy będziesz gotowy, wrócisz do nas.”
Pomocne bywają między innymi:
- gniotki i piłeczki sensoryczne,
- maskotki lub koce obciążeniowe,
- słuchawki wygłuszające,
- obrazkowe strategie regulacji emocji,
- spokojny kącik wyciszenia.
Czasem kilka spokojnych minut działa lepiej niż najdłuższe tłumaczenie.
Jeśli temat spokojnej przestrzeni dla dzieci jest Wam bliski, zajrzyjcie również do artykułu:
„Domek ciszy. Czym jest i jak wprowadzić go do grupy?”
6. Nauczyciel też jest częścią tej układanki
Dzieci bardzo uważnie obserwują dorosłych. Nie tylko to, co mówimy, ale przede wszystkim to, jak reagujemy.
Jeśli nauczyciel zachowuje spokój, pomaga nazwać emocje i pokazuje, że trudne uczucia są czymś normalnym, dzieci stopniowo uczą się robić to samo.
Oczywiście nikt nie jest idealny. Każdy ma trudniejsze dni. Każdemu czasem kończy się cierpliwość.
Ale czasem naprawdę wystarczy jeden spokojniejszy oddech, jedno zdanie mniej i chwila zatrzymania.
Warto pamiętać, że trudne zachowanie dziecka bardzo często oznacza:
„Jeszcze nie umiem sobie z tym poradzić.”
a nie:
„Chcę zrobić komuś na złość.”
Polecane książki o emocjach (TOP 5 dla nauczyciela)
Jeśli szukacie materiałów, które dobrze wspierają rozmowy o emocjach w grupie, te tytuły naprawdę warto mieć pod ręką:
„Kolorowy Potwór” - Anna Llenas
Świetny punkt wyjścia do rozmów z przedszkolakami.
„Self-Regulation. Opowieści dla dzieci” - Agnieszka Stążka-Gawrysiak
Praktyczne wsparcie dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym.
„Uczuciometr inspektora Krokodyla” - Susanna Isern
Pokazuje, że emocje mają różne natężenie.
„Co robią uczucia?” - Tina Oziewicz
Piękna, spokojna książka pokazująca emocje w obrazowy sposób.
„Bądź sobą, Pinku!” - Urszula Młodnicka, Agnieszka Waligóra
Pomaga rozmawiać z dziećmi o emocjach i trudnościach.
Na zakończenie
Rozwój emocjonalny nie dzieje się podczas jednych zajęć o uczuciach. Dzieje się wtedy, kiedy dziecko czuje się zauważone. Kiedy słyszy:
„Widzę, że jest ci trudno.”
Kiedy może przeżyć porażkę bez zawstydzania.
Kiedy dowiaduje się, że złość, smutek czy strach nie są czymś złym. To ważne informacje o tym, co dzieje się w środku.
Bo wielkie emocje naprawdę mieszczą się w małym człowieku.











