Dlaczego nauka przez zabawę naprawdę działa?

Są takie momenty w pracy z dziećmi, które zna chyba każdy nauczyciel przedszkola albo edukacji wczesnoszkolnej.

Choć zajęcia zostały starannie przygotowane, materiały są gotowe, a pomysł wydaje się naprawdę dobry, po kilku lub kilkunastu minutach uwaga dzieci zaczyna się rozpraszać. Jedno z nich coraz częściej spogląda przez okno, podczas gdy drugie z ogromnym zainteresowaniem odkrywa coś fascynującego na swoim bucie. Ktoś inny zaczyna wiercić się na krześle, a jeszcze ktoś przypomina sobie historię, którą koniecznie trzeba opowiedzieć właśnie teraz.

Brzmi znajomo?

I wcale nie oznacza to, że nauczyciel zrobił coś źle.

Bardzo często problem nie polega na braku zaangażowania, słabym materiale czy dzieciach, które akurat mają zupełnie inny pomysł na zajęcia niż my. Po prostu małe dzieci uczą się inaczej niż starsi uczniowie. Nie funkcjonują jeszcze w świecie długich wyjaśnień, abstrakcyjnych pojęć i wykonywania zadania tylko dlatego, że „tak trzeba”.

Najlepiej uczą się wtedy, kiedy mogą działać, doświadczać, sprawdzać, rozmawiać, popełniać błędy i samodzielnie coś odkrywać. Szczególnie dobrze widać to w sytuacjach, gdy:

  • coś przeżywają- wtedy łatwiej utrzymują uwagę,
  • mogą działać- szybciej rozumieją sens zadania,
  • same dochodzą do rozwiązania- znacznie lepiej zapamiętują nowe informacje.

I właśnie dlatego zabawa w edukacji jest tak ważna. Nie chodzi jednak o aktywność organizowaną wyłącznie po to, by dzieci przez chwilę się nie nudziły. Dobrze zaplanowana zabawa edukacyjna zawsze ma konkretny cel. Może wspierać rozwój uwagi, pamięci, mowy, współpracy, regulacji emocji czy umiejętności rozwiązywania problemów, a często rozwija kilka z tych obszarów jednocześnie.

Co ciekawe, dziecko bardzo często nie zdaje sobie sprawy z tego, jak intensywnie się uczy. Z jego perspektywy jest po prostu zaangażowane w interesujące zadanie. Szuka rozwiązania, buduje, eksperymentuje, porównuje, sprawdza różne możliwości lub rozmawia z innymi. Tymczasem właśnie w takich momentach rozwijają się kompetencje, które będą mu potrzebne nie tylko w szkole, ale również w codziennym życiu.

To nie jest nowa moda w edukacji. Od lat pedagodzy i badacze rozwoju dziecka zwracają uwagę, że małe dzieci najlepiej uczą się wtedy, kiedy są aktywnymi uczestnikami procesu, a nie tylko odbiorcami poleceń. Nie bez powodu w wielu przedszkolach na świecie tak dużą rolę odgrywają doświadczenie, ruch, relacje i samodzielne odkrywanie.

Przyjrzyjmy się temu krok po kroku.

1. Emocje pomagają dzieciom zapamiętywać

Jednym z najważniejszych powodów, dla których nauka przez zabawę jest tak skuteczna, są emocje. Dzieci znacznie łatwiej zapamiętują sytuacje, które budzą ciekawość, wywołują emocje lub angażują je w działanie. Z perspektywy nauczyciela można to zaobserwować bardzo wyraźnie. Dziecko może nie pamiętać wszystkich porannych poleceń, ale doskonale pamięta, że tydzień temu ktoś zostawił w sali tajemniczy list albo że cała grupa wspólnie rozwiązywała zagadkę. Dzieje się tak dlatego, że zaangażowane było nie tylko myślenie, lecz także emocje.

Nie oznacza to jednak, że każda aktywność musi zamienić się w wielkie przedstawienie. Często wystarczy niewielka zmiana sposobu rozpoczęcia zadania, aby wzbudzić zainteresowanie i zachęcić dzieci do aktywnego udziału. Wyobraźmy sobie prostą kartę pracy dotyczącą jesieni. Zamiast od razu powiedzieć:

„Pokolorujcie obrazek.”

można zacząć od krótkiego wprowadzenia:

„Ojej… chyba jesień trochę namieszała. Jak myślicie, które kolory najbardziej kojarzą się z jesiennym spacerem?”

To wciąż dokładnie to samo zadanie, ale dziecko najpierw zatrzymuje się i zaczyna myśleć. Odwołuje się do własnych doświadczeń, przypomina sobie spacer po parku, kolorowe liście czy pogodę za oknem. W efekcie staje się uczestnikiem działania, a nie jedynie wykonawcą polecenia.

Właśnie w takich pozornie drobnych momentach zaczyna działać nauka przez zabawę. Nie jako przerwa od nauki, lecz jako naturalny sposób, w jaki małe dzieci poznają, rozumieją i porządkują otaczający je świat.

2. Ruch pomaga dzieciom myśleć i utrzymywać uwagę

Dla dorosłych siedzenie przy stoliku często kojarzy się ze skupieniem i efektywną nauką. W przypadku małych dzieci bywa jednak zupełnie odwrotnie. Im młodsze dziecko, tym większa jest jego potrzeba ruchu podczas nauki. Nie wynika to z braku dyscypliny, ale z naturalnego etapu rozwoju. Małe dzieci poznają świat całym ciałem. Poruszają się, sprawdzają, dotykają, porównują i testują różne rozwiązania.

Właśnie dlatego ruch w edukacji nie jest jedynie sposobem na „rozładowanie energii”. Bardzo często sam staje się ważną częścią procesu uczenia się. Dobrym przykładem są proste zabawy, takie jak „ciepło - zimno” czy wspólne poszukiwanie ukrytego przedmiotu. Z perspektywy dziecka to przede wszystkim atrakcyjna zabawa, ale z perspektywy nauczyciela dzieje się tam znacznie więcej. Dziecko ćwiczy koncentrację, uczy się skupiać uwagę, rozwija orientację przestrzenną oraz utrwala pojęcia takie jak „pod”, „nad”, „obok”, „za” czy „przed”. Przy okazji współpracuje z grupą, słucha wskazówek innych i uczy się cierpliwości.

Podobnie działa budowanie z klocków. Na pierwszy rzut oka dziecko po prostu stawia kolejne elementy i tworzy wieżę. W rzeczywistości rozwija umiejętność planowania, ćwiczy cierpliwość i uczy się rozwiązywania problemów. Kiedy konstrukcja się przewraca, pojawia się okazja do zastanowienia się nad przyczyną niepowodzenia, zmiany strategii i ponownego podjęcia próby. To właśnie w takich momentach zaczyna się prawdziwe uczenie przez doświadczenie.

3. Zabawa pomaga ćwiczyć emocje, relacje i wiele umiejętności jednocześnie

Dzieci w przedszkolu i klasach 1-3 nie uczą się wyłącznie liter, liczb czy kolorów. Każdego dnia zdobywają również kompetencje, które są równie ważne w codziennym życiu. Uczą się, jak rozmawiać z innymi, jak czekać na swoją kolej, co zrobić, gdy coś nie wychodzi, jak rozwiązać konflikt, poprosić o pomoc czy poradzić sobie z frustracją.

I właśnie tutaj zabawa odgrywa szczególną rolę. Daje dziecku bezpieczną przestrzeń do ćwiczenia tych umiejętności nie w teorii, lecz w praktyce. Doskonałym przykładem są zabawy tematyczne i odgrywanie ról. Dzieci bardzo chętnie wcielają się w różne postacie i odtwarzają sytuacje, które znają z codziennego życia. Mogą bawić się w:

  • sklep,
  • restaurację,
  • gabinet weterynarza,
  • budowę,
  • pocztę.

Choć z pozoru wyglądają jak zwykła zabawa, w rzeczywistości rozwijają wiele kompetencji jednocześnie. Dziecko ćwiczy komunikację, mówiąc:

„Poproszę dwa jabłka.”

Rozwija kompetencje społeczne, ponieważ musi poczekać na swoją kolej, ustalić zasady zabawy i porozumieć się z innymi uczestnikami. Jednocześnie ćwiczy myślenie matematyczne, licząc produkty, porównując ilości i podejmując proste decyzje. Nierzadko uczy się również regulowania emocji, zwłaszcza wtedy, gdy kilka osób chce pełnić tę samą rolę albo okazuje się, że „ostatnie ciastko” zostało już kupione przez kogoś innego.

Podobny potencjał edukacyjny kryje się w prostym zadaniu:

„Macie rolki po papierze, taśmę i klocki. Spróbujcie wspólnie zbudować most, po którym miś będzie mógł przejść na drugą stronę.”

Dla dzieci to przede wszystkim ciekawe wyzwanie i dobra zabawa. W praktyce jednak podczas takiej aktywności uczą się planowania, współpracy i testowania własnych pomysłów. Sprawdzają, które rozwiązania działają, a które wymagają poprawy. A kiedy most się zawali, zdobywają jeszcze jedną ważną lekcję – przekonują się, że nie wszystko musi udać się za pierwszym razem i że warto próbować ponownie.

Właśnie dlatego dobrze zaplanowana zabawa potrafi jednocześnie rozwijać wiele różnych obszarów. Dla nauczyciela jest wartościowym narzędziem edukacyjnym, a dla dziecka pozostaje po prostu angażującą i naturalną formą poznawania świata.

4. Dzieci uczą się skuteczniej, kiedy widzą sens działania

Jest jeszcze jedna rzecz, która bardzo mocno wpływa na zaangażowanie dziecka- poczucie sensu. Dzieci znacznie łatwiej angażują się wtedy, gdy rozumieją, po co coś robią albo widzą w zadaniu konkretny cel.

Nie oznacza to jednak, że każdą aktywność trzeba zamieniać w wielką przygodę czy rozbudowaną historię. Często wystarczy niewielka zmiana sposobu przedstawienia zadania. Wyobraźmy sobie prostą aktywność dotyczącą liczenia. Zamiast powiedzieć:

„Policz elementy na obrazku.”

można zaproponować:

„Sprawdźmy, czy wystarczy jabłek dla wszystkich zwierzaków.”

Matematyka nadal pozostaje matematyką, a liczenie wciąż jest ćwiczone. Różnica polega na tym, że pojawia się konkretny cel działania. Dziecko nie wykonuje już wyłącznie polecenia, ale próbuje rozwiązać mały problem.

Podobnie działa proste doświadczenie:

„Jak myślicie, co będzie pływać, a co zatonie?”

Korek. Kamień. Łyżka. Klocek.

Zamiast od razu podawać odpowiedź, można zachęcić dzieci do przewidywania, a następnie wspólnie sprawdzić wynik. To właśnie wtedy pojawia się prawdziwe zaangażowanie. Dziecko nie jest już tylko słuchaczem. Samodzielnie doświadcza, testuje różne możliwości, czasem się myli i wyciąga własne wnioski. A takie doświadczenia zwykle zostają w pamięci znacznie dłużej niż sama odpowiedź podana przez dorosłego.

5. Zabawa nie jest przerwą od nauki

To chyba jedna z najważniejszych rzeczy, które warto powiedzieć wprost. W edukacji najmłodszych dzieci zabawa nie stoi po przeciwnej stronie niż nauka. Nie wygląda to tak, że najpierw odbywają się „prawdziwe zajęcia”, a dopiero później przychodzi czas na zabawę. W praktyce bardzo często właśnie podczas zabawy pojawia się największe zaangażowanie dziecka, a wraz z nim pojawia się również nauka.

Oczywiście nie oznacza to, że każda zabawa będzie miała wartość edukacyjną ani że każde zajęcia trzeba zamieniać w wielką przygodę. W codziennej pracy jest również miejsce na spokojne ćwiczenie konkretnych umiejętności, powtarzanie, rysowanie czy wykonywanie zadania krok po kroku aż do końca. Każdy nauczyciel wie, że takie momenty są równie potrzebne.

Chodzi raczej o znalezienie równowagi. Z doświadczenia wielu nauczycieli wynika, że kiedy dziecko może działać, doświadczać i aktywnie uczestniczyć w zadaniu, znacznie łatwiej utrzymuje uwagę i chętniej angażuje się w to, co robi. A gdy pojawia się zaangażowanie, nauka zwykle staje się po prostu bardziej skuteczna.

Być może właśnie dlatego zabawa od lat pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi w pracy z najmłodszymi dziećmi. Nie dlatego, że zastępuje naukę, ale dlatego, że bardzo często jest jej najbardziej naturalną formą.

6. Jak wygląda to w praktyce? Przykład z Edulino

W tym miejscu wielu nauczycieli może zadać sobie całkiem naturalne pytanie: jak to właściwie wygląda w codziennej pracy? Wiemy już, że dzieci uczą się skuteczniej wtedy, gdy mogą działać, doświadczać i angażować się emocjonalnie. Pozostaje jednak kwestia tego, jak przełożyć te założenia na konkretne aktywności w sali.

W Edulino staramy się robić to w prosty sposób. Tworzymy krótkie animowane historie edukacyjne, które nie kończą się wraz z ostatnią sceną. Mają być punktem wyjścia do dalszego działania, rozmowy i wspólnego odkrywania świata.

Dobrym przykładem jest animowana historia edukacyjna „Kapitan Mike i Zagadka Znikających Ciastek”. Na początku dzieci pomagają Kapitanowi Mike'owi odnaleźć zagubione ciastka. Choć zadanie wydaje się proste, daje wiele okazji do nauki. Dzieci uważnie obserwują obraz, ćwiczą koncentrację, liczą odnalezione elementy i utrwalają pojęcia przestrzenne. Kapitan Mike zachęca je do zwracania uwagi na to, co znajduje się po lewej stronie, po prawej stronie, pod, obok czy za różnymi przedmiotami.

Dla dziecka jest to przede wszystkim ciekawa zabawa. Nauczyciel widzi jednak, że przy okazji ćwiczona jest koncentracja, utrzymywanie uwagi, orientacja przestrzenna i wspólne rozwiązywanie problemów.

Co ważne, historia nie musi kończyć się w momencie wyłączenia ekranu. Może stać się początkiem dalszej pracy i rozmowy z dziećmi. Możemy zapytać:

„Jak myślicie, dlaczego Edulinek się schował?”

„Czy każdemu z nas czasem zdarza się potrzebować chwili dla siebie?”

Możemy też przejść do prostych aktywności w sali, takich jak szukanie ukrytych przedmiotów, zabawy w tropicieli czy ćwiczenia związane z kierunkami i pojęciami przestrzennymi.

I właśnie o to chodzi w dobrze zaplanowanej nauce przez zabawę. Film, książka, zabawa czy karta pracy same w sobie nie uczą. Prawdziwa wartość edukacyjna pojawia się wtedy, gdy stają się punktem wyjścia do działania, rozmowy i samodzielnego odkrywania.

Dobrze zaplanowana zabawa nie odciąga dziecka od nauki. Bardzo często to właśnie podczas zabawy dzieci są najbardziej zaangażowane, a wtedy najłatwiej przychodzi im odkrywanie, rozumienie i zapamiętywanie nowych rzeczy.

Najnowsze wpisy

Luna i Magia Oceanu

Luna i Magia Oceanu

https://www.youtube.com/watch?v=tdrQgj4ixSE&list=PLeDL5z0ZhF3sFMxh7ynpGMa3GaIRkoYcz&index=2...

Spokojna rytmika oceanu

Spokojna rytmika oceanu

(Luna i Magia Oceanu - wyciszenie, oddech i regulacja emocji) Informacje podstawowe Grupa wiekowa:...

Szukasz placu zabaw do swojej placówki? Zapraszamy do kontaktu: